Według Rzeczpospolitej PTC (Era i Heyah) i Polkomtel (Plus i Sami Swoi) postanowiły połączyć siły. Specjaliści radzą, że najlepiej byłoby, gdyby firmy wspólnie zainwestowały w budowę nowych masztów i podzieliły się nadajnikami.
Wspólne korzystanie z sieci GSM pozwoliłoby firmom obniżyć o 30 procent wydatki na rozwój i utrzymanie, pisze gazeta.
Jeszcze za wcześnie, by mówić o planach stworzenie wspólnych salonów
sprzedaży. Jedno jednak jest pewne - zarówno Polska Telefonia Cyfrowa,
jak i Polkomtel rozmawiają o tym, jak razem walczyć o klientów.
Zdaniem dziennika, jest jeszcze jedna rzecz, która przemawia za tym, że
firmy mogą się połączyć. Bardzo zależy na tym producentom telefonów
komórkowych. Wtedy ruszyłaby z kopyta budowa wspólnej telefonii nowej
generacji i nowej infrastruktury UMTS, która pozwala na szybki
bezprzewodowy dostęp do internetu.
Wystarczy powiedzieć, że każdy z polskich operatorów mapo ok. 13 min
użytkowników usług głosowych (czyli sieci GSM), a tylko po ok. 200 -
250 tyś. klientów usług dostępu do Internetu (któ¬re korzystają z sieci
UMTS). Producenci telefonów otrzymaliby wówczas nową serię zamówień na
nowoczesne telefony komórkowe. Nokia, Siemens, Ericsson czy Alcatel na
pewno zarobiłyby na fuzji. Ponadto zarobiliby na doradztwie.
Jak pisze dziennik jeszcze nie ma decyzji, ale jest już wizja. – Taka współpraca jest obecnie na etapie analiz – informuje Polkomtel. Podobne jest stanowisko PTC.
Reanimacja KOT-a, czyli Krajowy Operator Telekomunikacyjny w wydaniu komórkowym?
Wszystko
zależy, na jaki rodzaj współpracy się decydują. Możliwości jest wiele,
czytamy w Rzeczpospolitej. Od współdzielenia masztów
telekomunikacyjnych, poprzez korzystanie z tych samych nadajników, aż
do współdzielenia całej infrastruktury szkieletowej i dostępowej. Można
dzielić się istniejącą siecią GSM, a można tylko nowo budowaną siecią
szybkiej transmisji danych UMTS. Wiele wskazuje na to, że w Polsce
integracja będzie na początku ostrożna, konkluduje Rzeczpospolita.